Jak działa karta kredytowa? Czy można zaoszczędzić, a nawet uzyskać dodatkowe dochody dzięki posiadaniu karty kredytowej?

credit-card-1080074_1280

Na blogu JakDorobić.com często pojawiają się analizy promocji związanych z wyrobieniem oraz aktywnym korzystaniem z kart kredytowych. Mało tego, często promocje te są wysoce zyskowne. W związku z tym, postanowiłem stworzyć wyczerpujące kompendium wiedzy na temat użytkowania karty kredytowej. Wiele osób nie wie jak funkcjonuje ten produkt bankowy lub ma obawy przed złożeniem wniosku o kartę ze względu na możliwość pojawienia się dodatkowych kosztów. Dzisiaj rozwiewam wszelkie wątpliwości. Przeanalizuję działanie kart kredytowych z wykorzystaniem praktycznych przykładów. Mam nadzieję, iż po przeczytaniu dzisiejszego wpisu nie będą Wam obce takie terminy jak okres bezodsetkowy lub limit kredytowy. Poznacie wszelkie wady i zalety oraz możliwości jakie możecie uzyskać dzięki posiadaniu karty kredytowej.

 

 

Zanim zaczniemy liczyć…

Tytułem wstępu nieco psychologii. Karta kredytowa dla wielu osób utożsamiana jest niekiedy z bronią masowego rażenia, czymś co kojarzy się tylko negatywnie. Znane są przypadki wpadania w spiralę długów poprzez maksymalne wykorzystanie kilku kart kredytowych. Prawda jest jednak taka, iż wszystko zależy od rozsądku z jakim podchodzi się do używania kart kredytowych. Zasada jest prosta. Albo bank zarabia na Was, albo Wy zarabiacie na banku. Pierwszy przypadek dotyczy osób często żyjących ponad stan (choć nie zawsze, gdyż zdarzają się przypadki losowe), które wydają na cele konsumpcyjne więcej niż zarabiają. Drugi zaś związany jest z osobami, które racjonalnie planują i realizują kwestie związane z finansami osobistymi. Warunkiem znalezienia się po tej lepszej stronie jest między innymi rozwijanie własnej edukacji finansowej. Niestety w polskich szkołach kwestie te są mocno zaniedbane. Z lekcji przedsiębiorczości (1h tygodniowo w szkole średniej, brak w gimnazjum oraz w szkole podstawowej) niewiele da się wynieść. Dlatego warto samemu dokształcać się poprzez czytanie książek ekonomicznych, prasy fachowej lub chociaż blogów takich jak ten. 

Sami zobaczycie, iż karta kredytowa może stać się przydatnym narzędziem w codziennych rozrachunkach. Oczywiście nie namawiam Was w żaden sposób do masowego wyrabiania kart kredytowych. Chcę tylko przedstawić pewien schemat, a własną drogę wybierzecie już sami. Ewentualnie dzisiejszy wpis przyda się Wam do zwiększania dochodów poprzez korzystanie z promocji bankowych związanych z użytkowaniem kart kredytowych. 

Tak w ogóle karta kredytowa to ciekawa rzecz. Może być ona zarówno najtańszą formą finansowania, a zarazem najdroższą. Zależy to w szczególnej mierze od jej użytkowników. O dziwo nie chodzi tutaj o fakt cech związanych z badaniem zdolności kredytowej, lecz
o sposób użytkowania karty. Dla hedonistów, wpadających w okres odsetkowy będzie to najdroższa forma finansowania. Dla osób racjonalnie planujących budżet domowy – najtańsza, ba darmowa. Dziwna sprawa z tą kartą kredytową 🙂 Wobec tego trzeba ją dokładnie przeanalizować.

 

Czym zatem jest karta kredytowa

To kawałek plastiku zapewniający dobrą zabawę 🙂 O nie, taka definicja tu nie pasuje.

Nie ulega wątpliwości, iż jest to karta płatnicza. Można nią robić zakupy zarówno w stacjonarnych punktach handlowo-usługowych jak i w Internecie. Karta kredytowa nie jest jednak powiązana z waszym kontem osobistym. Tę rolę spełnia karta debetowa – płacąc kartą debetową zmniejszacie stan waszego konta, które było wcześniej zasilone na przykład wpływem wynagrodzenia. Płacąc kartą kredytową, płacicie pieniędzmi banku. Ja to tłumaczę tak, ,iż przy każdej transakcji kartą kredytową zaciągacie taki mały, cząstkowy kredyt wobec banku. Jeśli jest to transakcja bezgotówkowa (zapłata za towar w sklepie czy Internecie) – wówczas odsetki są naliczane dopiero po zakończeniu tak zwanego okresu bezodsetkowego. W pierwszej fazie kredyt jest nieoprocentowany. Jeśli jest to jednak transakcja gotówkowa (wypłata gotówki z bankomatu) wówczas odsetki są naliczane od momentu wypłaty. To tak jakbyście wzięli pożyczkę gotówkową w banku lub co gorsza w parabanku. Nie radzę tego robić. Karta kredytowa nie służy do wypłat z bankomatów i basta!

Wobec tego, nie ulega wątpliwości, iż karta kredytowa to jedna z form kredytu. Aby móc ją otrzymać należy posiadać zdolność kredytową. Dla porównania karta debetowa to tylko narzędzie, mające na celu obsługę konta osobistego (zmniejszanie salda – robienie zakupów i wypłaty z bankomatów oraz zwiększanie poprzez wpłaty we wpłatomatach).
W przypadku kart kredytowych, jak wcześniej wspomniałem – płacicie pieniędzmi banku. Zatem jest to forma zaciągania zobowiązań, którą po pewnym czasie należy spłacić. Badając zdolność kredytową po złożeniu wniosku o kartę kredytową, bank zabezpiecza się na wypadek gdyby klient postanowił wydawać środki bez możliwości ich późniejszej spłaty.

Wiem, kredyt źle Wam się kojarzy. Jak jednak podkreślałem we wstępie kredyt ten będzie dla Was bezpłatny. Jeśli oczywiście będziecie stosować się do przedstawionych zasad. O konstrukcji naliczania odsetek (a w zasadzie nienaliczania) dowiecie się w rozdziale – okres bezodsetkowy.

 

Okres bezodsetkowy

Jest to kluczowe pojęcie w przypadku kart kredytowych. Często spotkacie się z określeniem grace period, które jest oczywiście angielskojęzycznym tłumaczeniem tego terminu. Grace period zatem jest to okres, w którym bank nie nalicza odsetek z tytułu zaciągnięcia zobowiązań w rachunku karty (powstałych poprzez płatności kartą).

Jeśli więc spłacicie zadłużenie na karcie w czasie okresu bezodsetkowego – nie zapłacicie żadnych odsetek z tytułu używania pieniędzy banku. Banki często chwalą się, iż okres bezodsetkowy trwa u nich 54 czy nawet 56 dni. Nie jest to do końca prawdą. Przed tymi liczbami należy wstawić wyraz „do”, a więc do 54 lub do 56 dni. O tym, dlaczego tak uważam dowiecie się nieco później.

Jak zatem w praktyce nalicza się okres bezodsetkowy. Wasze transakcje (czyli zaciąganie pojedynczych minikredytów) rozliczane są w cyklu miesięcznym. To znaczy, iż w danym miesiącu wykonujecie płatności na różne kwoty. Okres rozliczeniowy to 1 miesiąc. Nie zawsze jednak okresy te pokrywają się z miesiącami kalendarzowymi. Wasz okres może trwać na przykład od 5. dnia miesiąca, do 4. dnia miesiąca następnego. W moim przykładzie zakładam, iż okres rozliczeniowy pokrywa się z miesiącem kalendarzowym.

Zatem wykonujecie transakcje od 1 marca do 31 marca. Załóżmy, że dokonaliście transakcje 1., 5., 8.,13., 25., 31. dnia miesiąca. Po zakończeniu okresu rozliczeniowego, bank wystawi Wam wyciąg z karty kredytowej. To kolejne ważne zagadnienie. Wyciąg jest to zestawienie transakcji, jakie dokonaliście w okresie rozliczeniowym. Przedstawiony jest w nim:

  • okres spłaty zobowiązania podczas trwania okresu bezodsetkowego np 24 lub 26 dni od momentu wystawienia wyciągu,
  • kwota całkowita do spłaty,
  • kwota minimalna do spłaty,
  • informacja o oprocentowaniu karty.

Kwota całkowita to oczywiście całość zobowiązań jakie zaciągnęliście. Jeśli spłacicie je podczas trwania grace period – nie zapłacicie wówczas żadnych odsetek.

Kwota minimalna zaś, to część kwoty całkowitej, którą musicie spłacić, aby uregulować w pewnym stopniu zobowiązania wobec banku. W praktyce, gdy spłacicie kwotę minimalną – bank po prostu będzie naliczał odsetki od pozostałej kwoty do spłaty (jak w przypadku normalnej pożyczki). Jeśli zaś nie spłacicie nawet kwoty minimalnej – bank może to potraktować jako brak jakiejkolwiek próby spłaty zobowiązania i będzie zmuszony do przeprowadzenia kolejnych etapów windykacji. Najpierw będą to monity telefoniczne oraz listowne, zaś później jeszcze mniej przyjemne rozwiązania. Za wszelkie monity ponosicie opłaty zgodnie z cennikiem użytkowania kart kredytowych. Jeśli więc możecie doprowadzić do sytuacji, iż nie będziecie w stanie uregulować zobowiązań – nie wyrabiajcie karty kredytowej.

Skąd zatem bierze się hasło reklamowe – 56 dni okresu bezodsetkowego. Ano stąd, iż dokonując transakcji 1. dnia okresu rozliczeniowego nie zapłacicie odsetek z tego tytułu

a) do końca trwania okresu rozliczeniowego (30 dni),

b) czas na spłatę długu od momentu wystawienia wyciągu (26 dni).

Zatem pełne 56 dni będzie dotyczyć tylko transakcji dokonanych pierwszego dnia. Transakcje wykonane w kolejnych dniach będą miały odpowiednio krótszy okres bezodsetkowy, aż do ostatniego dnia okresu rozliczeniowego. Na spłatę płatności z tego dnia zostanie Wam już jedynie okres podany na wyciągu, przykładowe 26 dni.

Bez tytułu

  • Od 1 marca do 31 marca wykonujecie transakcje – cykl rozliczeniowy,
  • 31 marca wystawiany jest wyciąg,
  • Do 26 kwietnia możecie spłacić bezodsetkowo transakcje z marca,
  • Od 1 kwietnia do 30 kwietnia wykonujecie transakcje – cykl rozliczeniowy,
  • 30 kwietnia wystawiany jest wyciąg,

 

Kwestie techniczne

Każda karta ma swój rachunek kredytowy. Możecie do niego uzyskać dostęp poprzez system online. W ten sposób macie podgląd do bieżących transakcji, tak jak w przypadku kont osobistych. Wyciągi wysyłane są mailowo, papierowo lub dostępne są po zalogowaniu w systemie. Spłata zadłużenia odbywa się poprzez tradycyjny przelew (karta ma swój indywidualny 26- cyfrowy rachunek, tak jak konto bankowe) lub poprzez odpowiednie zlecenie w systemie transakcyjnym. Tytuł przelewu to na przykład „spłata karty kredytowej”.

Kartą kredytową płaci się tak samo jak debetową. W sklepie: wkładając kartę i wstukując pin lub zbliżeniowo dla kwoty do 50 zł, zaś w Internecie podając nr karty, datę ważności oraz kod CVV.

 

Limit kredytowy i badanie zdolności kredytowej

Limit kredytowy to po prostu kwota maksymalna, jaką możecie miesięcznie wydać kartą kredytową. Po jej przekroczeniu nie będziecie mogli dokonywać transakcji aż do momentu spłaty zadłużenia (lub jego części). Limit ten ustala bank na podstawie waszej wiarygodności kredytowej. Zależna jest ona od scoringu jaki nada Wam bank. Ten zaś zależy od wysokości dochodów i źródła ich pochodzenia, historii kredytowej, sytuacji materialnej, rodzinnej itd. Im lepsza sytuacja scoringowa, tym wyższy limit może przyznać wam bank. Może to być zarówno kilka, kilkanaście a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Aby móc ubiegać się o kartę kredytową zazwyczaj należy mieć stałe źródło dochodów. Są pewne odstępstwa od tej reguły, jak w przypadku kart kredytowych dla studentów. Katalog akceptowalnych form uzyskiwania dochodów jest szeroki, mogą to być dochody: w formie wynagrodzenia za pracę, z tytułu umów cywilno-prawnych (zlecenie, dzieło), renta, emerytura, wynajem nieruchomości, kontrakt menedżerski, własna działalność gospodarcza i inne. Wnioskując o kartę kredytową bank poprosi Was o udokumentowanie uzyskiwanego dochodu. Może to być na przykład zaświadczenie z pracy, potwierdzenia wpływów na konto z ostatnich 3 miesięcy, deklaracja PIT itd. Po analizie waszej wypłacalności bank przyznaje wysokość limitu bądź też odmawia wydania karty.

 

Ile kosztuje karta kredytowa

Podstawową opłatą z tytułu użytkowania karty kredytowej jest oprocentowanie. Nie bez przyczyny na początku wpisu stwierdziłem, iż może to być zarówno najtańsza jak i najdroższa forma kredytu. Najtańsza – wiadomo, gdy nie wpadacie w okres odsetkowy. Najdroższa – bo maksymalne oprocentowanie karty kredytowej może wynieść 4 x stopa lombardowa NBP. Obecnie stopa ta wynosi 2,5%, więc maksymalne oprocentowanie karty kredytowej wynosi 10%. Jak łatwo się domyślacie, w większości przypadków banki stosują maksymalne oprocentowanie. Lepiej więc spłacać kartę na czas.

Kolejne, kluczowe opłaty to między innymi:

  • opłata z tytułu wydania karty głównej,
  • opłata za wydanie karty dodatkowej.
  • opłata miesięczna/roczna z tytułu użytkowania karty,
  • opłaty za wypłaty z bankomatów,
  • opłata za ubezpieczenie karty,
  • opłata za monity,
  • opłaty windykacyjne.

Wszystkie opłaty wyszczególnione są zawsze w Tabeli Opłat i Prowizji danego banku. Osobiście mogę Wam polecić kartę kredytową Simplicity oferowaną przez Citibank. Bank nie narzuca żadnych opłat z tytułu wydania jak i obsługi karty. Jeśli zapomnicie o spłacie karty, sms-owe i listowne monity są również bezpłatne. Oprocentowanie karty wynosi 10%. Jeśli więc rozsądnie będziecie korzystać z karty – nie zapłacicie ani grosza z tytułu jej posiadania. Mało tego, możecie otrzymać nagrodę w zamian za skorzystanie z ciekawej promocji banku. O tym jednak przypomnę na koniec wpisu. Jeśli znacie inne karty kredytowe z równie dobrymi warunkami, dajcie znać w komentarzach.

 

Jak oszczędzać dzięki posiadaniu karty kredytowej

Przedstawię Wam ciekawą symulację. Ma ona na celu ukazać Wam, jak oszczędzać poprzez używanie pieniędzy banku w codziennych wydatkach.

Załóżmy, iż zarabiacie 4000 zł, a wynagrodzenie wypłacane jest 1. dnia każdego miesiąca. Dla ułatwienia modelu, zakładamy dodatkowo, iż w danym miesiącu wydajecie cały uzyskany dochód (w praktyce tak nie róbcie, starajcie się zawsze coś odkładać).

Z wypłaty, 1000 zł przeznaczacie na płatności gotówkowe (opłaty rachunków itd). Pozostałe 3000 zł odkładacie na konto oszczędnościowe. Może to być na przykład darmowe Konto Godne Polecenia w BZ WBK z oprocentowaniem 4% w skali roku.

Natomiast wszelkie pozostałe zakupy dokonujcie kartą kredytową: zakupy spożywcze, środki czystości, paliwo, bilety, wydatki w restauracjach, kinach, teatrach oraz wszelkie inne zakupy dokonujcie kartą kredytową.

Przychodzi ostatni dzień miesiąca – otrzymujecie wyciąg z karty. Zaraz po otrzymaniu wyciągu spłacacie zadłużenie pieniędzmi zdeponowanymi na koncie oszczędnościowym. Ewentualnie możecie zaczekać z tym do końca okresu spłaty karty, aczkolwiek przypadkowe wpadnięcie w okres odsetkowy może Was słono kosztować. Z tytułu użytkowania karty zapłacicie 0 zł odsetek. Natomiast na koncie oszczędnościowym, z 3000 zł zrobiło się 3008,10 zł. Zarobiliście w ten sposób 8,10 zł odsetek netto. Może to niewiele, ale w stosunku rocznym daje to prawie 100 zł. Jeszcze ciekawiej wyglądało to kilka lat temu, gdy stopy procentowe były zdecydowanie wyższe. Dobrze pamiętam, jak Deutsche Bank oferował na swoim koncie oszczędnościowym aż 10% w skali roku!

Zaczyna się nowy miesiąc, powtarzacie cały cykl od początku…

To naprawdę duża satysfakcja, gdy udaje się zarobić pieniędzmi pochodzącymi z kredytu. W ten sposób stajecie się inwestorami stosującymi dźwignię finansową 🙂

 

Jak uzyskać dodatkowe dochody

Karta kredytowa to bardzo rentowny produkt dla banku. Osoby regularnie wpadające w okres odsetkowy skutecznie budują zyski dla banków. Wobec tego banki bardzo intensywnie poszukują nowych klientów, którzy zdecydują się na „plastik”. Najaktywniejszy na tym polu jest Citibank, który w przeszłości rozdawał smartphone’y, tablety, telewizory oraz nagrody pieniężne w zamian za wyrobienie karty kredytowej. Warunki uzyskania nagród były zróżnicowane ze względu na ich wartość. Obecnie trwa promocja kart kredytowej Citibanku, w której do zdobycia jest tablet Lenovo. 

Promowaną kartą jest karta Simplicity, moim zdaniem najlepsza karta na rynku.

Szczegóły karty:

  • opłata za wydanie karty – 0 zł,
  • opłata roczna za kartę – 0 zł,
  • opłata za wysłanie monitu – 0 zł,
  • oprocentowanie – 10%,
  • okres bezodsetkowy – 26 dni od wystawienia wyciągu.

Bank ponadto nie wymaga ubezpieczenia karty. Wobec tego, spłacając terminowo zadłużenie, karta będzie dla Was całkowicie darmowa. Ponadto kartę Simplicity możecie potraktować jako „kartę na próbę”. Jeśli zdecydujecie, iż kredytówka jest nie dla Was – możecie z niej rzecz jasna zrezygnować, bank nie narzuca żadnego okresu lojalnościowego. Gdybyście jednak zdecydowali na którąś z promocji, warto z tym zaczekać do momentu otrzymania nagrody. Więcej na temat promocji Citibanku przeczytacie w artykułach:

 

 

Na koniec jeszcze raz: Nie wypłacamy kartą kredytową pieniędzy z bankomatu i nie wpadamy w okres odsetkowy. A teraz powtórzcie głośno… 🙂

 

 

Chcesz być na bieżąco dzięki czemu twoje dochody będę jeszcze wyższe?
Polub stronę na facebooku lub zapisz się na newsletter

.

 

4 Comments

  1. Świetny artykuł! Od czasu kiedy sam zainteresowałem się promocjami bankowymi działam właśnie w ten sposób z kartami kredytowymi. Aktualnie czekam na ipada mini z citi jak dostane go to zamykam kartę i wyrabiam na żonę simplicity ze względu na brak opłat jak tylko pojawi się jakaś sensowna promocja. Z moja kartą raczej nie będę bawił się w dzwonienie na infolinie z groźbą zamknięcia karty, aby znieśli mi opłatę roczna.
    Tak trzymaj i czekam na kolejne wpisy.

  2. super wpis, wrecz przekonales mnie do zalozenia karty kredytowej w t mobile (z premia 300zl – info oczywiscie z Twojego bloga) 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *