Podatek bankowy, czyli jak żyć – analiza
wpływu na promocje bankowe, lokaty oraz pozostałe produkty oszczędnościowe

purse-522622_640

Jednym z najgorętszych tematów na przełomie roku jest uchwalony przez Sejm podatek od niektórych instytucji finansowych zwany potocznie podatkiem bankowym. Z racji, iż bardzo wiele wpisów na blogu JakDorobić.com dotyczy promocji bankowych oraz sposobów na skutecznie oszczędzanie, postanowiłem przyjrzeć się kwestii nowego podatku z perspektywy czytelników bloga (oraz oczywiście mnie samego). Będzie to oczywiście moja subiektywna opinia, z którą możecie się zgodzić lub nie. Zachęcam mimo wszystko do spojrzenia na sprawę z różnych perspektyw, a tymczasem zapraszam!

 

 

Teza na dziś – nie będzie tak źle

Ostatnie lata przynosiły wiele zmian dla wyjadaczy wisienek, które można było opatrzyć mianem „rzucania kłód pod nogi”. Mimo to, rok 2015 był rekordowym pod względem ilości promocji bankowych. Bywały tygodnie, w których codziennie pojawiał się nowy sposób na uzyskanie dodatkowego dochodu. Banki takie jak Millennium czy BZ WBK organizowały po kilka kampanii promocyjnych w ciągu roku. Czy podatek bankowy całkowicie „wytnie” akcje organizowane przez banki? Moim zdaniem nie. W tym celu warto prześledzić zmiany jakie zachodziły na rynku usług bankowych w ostatnich latach.

 

  • 2012 rok – koniec lokat antybelkowych

Przez kilka ładnych lat oszczędzający na lokatach bankowych cieszyli się zyskiem, z którego nie był odprowadzany podatek dochodowy. Dzięki luce w prawie, banki stosowały jednodniowe naliczanie odsetek od depozytów co skutkowało zaokrąglaniem podatku do
0 zł (kwoty podatku poniżej 50 groszy zaokrąglało się do 0 zł, a powyżej 50 groszy podwyższało do pełnego złotego). Po wprowadzeniu zmian nie udało się jak dotychczas znaleźć sposobu na ominięcie opodatkowania. Jednak tuż przed ich wprowadzeniem, banki proponowały ciekawe hybrydy lokat na 1 dzień (oprocentowanych na kilkanaście procent, których zapadalność miała miejsce przed wprowadzeniem zmian legislacyjnych) oraz lokat o dłuższym terminie, których oprocentowanie było minimalne (na przykład 0,1%). Tak naprawdę sytuacja powróciła do normalności, gdyż nieopodatkowanie dochodów jest domeną rajów podatkowych typu Malediwy bądź Panama.

 

  • Spadek stawek Interchange od 2011 roku

Interchange to opłata na rzecz banku wydającego kartę debetową lub kredytową z tytułu dokonywania transakcji bezgotówkowych. W 2011 roku stawki opłat interchange w Polsce były jednymi z najwyższych w Europie. Stawka za kartę VISA sięgała 1,45% – 1,6%, zaś w przypadku Mastercarda 1,5% – 1,64%. W 2012 i 2013 organizacje postanowiły obniżyć nieco te stawki. Był to niejako przykład samoregulacji rynku wynikający z polityki prowadzonej przez NBP oraz Związek Banków Polskich. 2014 oraz 2015 rok to już regulacje ustawowe, które wprowadziły ograniczenia stawek interchange najpierw do 0,5%, a następnie do 0,2% – 0,3%.

Jaki wobec tego wpływ ma stawka interchange na promocje bankowe? Otóż, to właśnie dzięki tej opłacie banki finansowały oferty typu moneyback. Polegały one na zwrocie części kwoty płatności dokonanej kartą debetową lub kredytową. Rzeczywiście, po zmianach niektóre banki zakończyły programy moneyback lub ograniczyły ich skalę. Jednak czy to oznacza, koniec moneyback? Moim zdaniem nie. Potwierdzeniem tych słów jest istnienie kilku fajnych promocji, pozwalających zaoszczędzić poprzez płatności kartą:

W ostatnim roku mieliśmy więcej tego typu ofert. Ponadto mocno promowany jest standard płatności BLIK, co uwidacznia się szeregiem ciekawych promocji. Więcej na temat BLIK-a pisałem we wpisie dotyczącym promocji Millennium Banku.

 

  • Spadek stóp procentowych od 2013 roku

business-163462_640

Jeżeli oszczędzacie na lokatach, na pewno odczuliście cykl obniżek stóp procentowych zapoczątkowany od stycznia 2013 roku. Jeszcze w 2012 roku mieliśmy do czynienia z
7-8% depozytami, które dodatkowo były nieopodatkowane dzięki konstrukcjom antybelkowym. Obecnie lokaty oprocentowane są na 2-3%. Jednak możemy znaleźć oferty sięgające 4-5%. Wystarczy sprawdzić najnowszy ranking lokat bankowych, by przekonać się o tym fakcie. Ponadto w 2014 oraz 2015 roku mieliśmy wysyp promocji typu lokata z premią. Dzięki dodatkowemu bonusowi z tytułu założenia lokaty (zazwyczaj razem z kontem) mogliście niejednokrotnie uzyskać efektywne oprocentowanie sięgające kilkunastu procent. Kilka przykładów:

 

Jak widzicie, obecnie też można zarobić na lokatach. Wymaga to jednak nieco wysiłku oraz zaakceptowania faktu posiadania kont/lokat w kilku bankach.

 

  • Podatek od promocji bankowych – 2015

Zeszły rok rozpoczęliśmy od informacji o opodatkowaniu promocji typu moneyback. Niektóre banki od razu zaczęły pobierać 19% – podatek od wypłacanych bonusów. Jednak niektóre z nich nie dały tak łatwo za wygraną i postanowiły wystąpić o indywidualne interpretacje zapisów nowej ustawy. Sprawa zaszła aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ostatecznie okazało się, iż danina była pobierana bezprawnie. Niektóre banki po prostu zaniechały poboru podatku, inne zaś jak na przykład Alior – wystąpił o zwrot podatku, który następnie trafił na konta klientów. Jak widać warto walczyć o swoje prawa.

 

Po analizie historycznej wracamy do tematu podatku bankowego. W mediach głównego nurtu pojawiło się mnóstwo opinii na temat negatywnych konsekwencji wprowadzenia nowej daniny. Banki lamentują o potrzebie podniesienia opłat za usługi bankowe, zwiększeniu marż kredytowych, zahamowaniu akcji kredytowej, a nawet możliwości…upadku banków. Dla przypomnienia, podatek bankowy ma wynieść 0,44% wartości aktywów (czyli głównie kredytów) dla nadwyżki bilansowej ponad 4 mld zł. Zwolnione z opodatkowania są aktywa z tytułu skarbowych papierów wartościowych. Reakcje banków są oczywiście naturalnym zjawiskiem. Nikt nie lubi, gdy nakłada się na niego dodatkowe daniny na rzecz państwa. Zysk banków w 2014 roku wyniósł ponad 16 mld zł, zaś w 2015 wartość ta powinna być podobna. Natomiast szacunki wpływów z tytułu podatku bankowego według Ministerstwa Finansów wyniosą około 4,4 mld zł rocznie. Czy to oznacza, że banki odejmą 4,4 mld zł od 16 mld zł, po czym osiągniętą stratę przerzucą na klientów podwyższając opłaty i likwidując promocje bankowe? Moim zdaniem nie, bo…

Po pierwsze, podatek bankowy obniży podstawę opodatkowania z tytułu podatku dochodowego CIT. Dzięki temu łączne opodatkowanie będzie niższe. Zasada jest dość prosta. Podatek bankowy obniży podatek dochodowy i to o nie mało, choć na dokładne szacunki jest zbyt wcześnie.

Jednak konstrukcja podatku nie pozwala na obniżkę podatku CIT.

Po drugie, przywoływane negatywne skutki podatku bankowego mające miejsce na Węgrzech są nie do końca prawdziwe. W rzeczywistości, węgierskie banki mają o wiele większy problem z ustawą frankową. Otóż na Węgrzech wszystkie kredyty frankowe zostały już przewalutowane po sztywnym kursie frank/forint. Ponadto banki muszą wypłacać klientom odszkodowania z tytułu pobierania od nich spreadów pobieranych podczas spłat kredytów. Węgierskie władze uznały, iż było to niezgodne z prawem, dlatego klientom należą się rekompensaty.

hungary-991950_640

Po trzecie i chyba najważniejsze – konkurencja. Polski sektor bankowy składa się z około 30 banków. Dla porównania w krajach Europy Zachodniej na rynku jest kilka dużych instytucji finansowych. Jeżeli banki zaczną wprowadzać podwyżki opłat, zawsze znajdzie się ktoś, kto wyłamie się z tego trendu. Możemy zapewne spodziewać się sloganów typu „tylko my nie podwyższamy opłat z tytułu podatku bankowego”. Promocje bankowe z pewnością nie znikną. Ba, konkurencja jeszcze bardziej się zaostrzy. W celu rekompensaty strat wynikających z nowego podatku, banki będą próbowały zwiększać dochody poprzez wabienie świeżej klienteli. Ponadto, jeśli bank zajdzie Wam za skórę poprzez podwyżki opłat, powiecie mu po prostu auf wiedersehen. Obecnie zmiana banku nie jest żadnym problemem. Konto można otworzyć w pełni online. Zamknięcie konta zaś to kwestia wysyłki listu, spaceru do oddziału lub w przypadku kilku banków – złożenia odpowiedniej dyspozycji poprzez system transakcyjny.

Po czwarte, banki poczynią kroki mające na celu przystosowanie się do nowych warunków. Redukcja kosztów poprzez zwiększenie efektywności to normalne działania w przypadku wszelkich negatywnych zmian w każdym możliwym biznesie. Banki będą musiały przeprowadzić analizę kosztów w zakresie zatrudnienia, procesów oraz kanałów dystrybucji. Może warto również obniżyć nieco pensje prezesom, które sięgają rocznie nawet 8 mln zł.

Po piąte, eksperci Deloitte przeprowadzili badania, które wykazały, iż wprowadzenie podatku bankowego nie wpływa na zwiększenie opłat z tytułu usług bankowych. Szczerze mówiąc, w wielu przypadkach ciężko jest wprowadzać dodatkowe podwyżki, gdyż opłaty za usługi bankowe w Polsce są jednymi z najwyższych w Europie.

Po szóste, nawet jeśli zajdą jakieś negatywne zmiany, dotyczyć będą głównie osób zaciągających długi. Co ciekawe podatek bankowy dotyczyć będzie również instytucji pożyczkowych. W ich przypadku podatek będzie „się aktywował” od nadwyżki wynoszącej już 200 mln zł, więc zdecydowanie niższej niż w przypadku banków. Jedną z misji bloga jest namawianie do unikania długów. Jestem zdecydowanym zwolennikiem oszczędzania, nawet jeśli niesie to za sobą zmniejszenie (zbędnych) wydatków konsumpcyjnych. 

 

To już wszystkie argumenty, które chciałem Wam przedstawić. Chętnie dowiem się jakie jest wasze zdanie na ten temat, dlatego będę wdzięczny za wszelkie komentarze. Co by się nie działo, i tak na bieżąco będę informował Was o pojawiających się okazjach bankowych, które mogą przynieść dodatkowe dochody 🙂

 

Chcesz być na bieżąco?
Polub stronę na facebooku lub zapisz się na newsletter

.

6 Comments

  1. Zmiany regulaminu przeslaly prawie wszystkie banki ale nie maja one nic wspólnego z podatkiem bankowym, a kwestią rozpatrywania reklamacji bo zostało to bankom narzucone…

  2. „Art. 12. Do podatku nie stosuje się zwolnień ani ulg podatkowych określonych w przepisach odrębnych” – jak to się ma do Twojego rozumowania „Po pierwsze, podatek bankowy obniży podstawę opodatkowania z tytułu podatku dochodowego CIT”. Chyba wprowadzasz czytelników w błąd.

    • Cześć. Sprawdzilem i rzeczywiście podatek bankowy nie wlicza się w koszty uzyskania przychodów, a więc nie obniża podstawy opodatkowania CIT. Taką informacje znalazłem na jednym z portali i błędnie podjąłem decyzję o umieszczeniu tego jako argument. Nie myli się tylko ten co nic nie robi. Dodam tylko że w niektórych krajach Europy wartość podatku bankowego obniza podstawę CIT, co moim zdaniem jest bardziej sprawiedliwe, gdyż unika się s ten sposób podwójnego opodatkowania. Niemniej dzięki za uwagę 🙂

  3. O podatku bankowym mówi się ostatnio bardzo dużo. Mnie martwi trochę, że zaczynamy się do tego terminu przyzwyczajać i za chwilę przestaniemy zwracać uwagę na to, co się dzieje z tabelami opłat i prowizji. A będzie się działo, bo niezależnie czy ten podatek jest ok czy nie, to stanie się pretekstem do podniesienia opłat. Mowi się, że wzrosną marże kredytowe – pewnie tak. Ale mnie dziś zaskoczyła wiadomość mbanku, o wprowadzeniu opłaty 8 zł (!) za wyświetlenie w systemie transakcyjnym powiadomienia o zadłużeniu. Czysty zysk dla banku. Trzeba będzie znowu się pilnowac, jak w czasach, kiedy spóźniona spłata karty kosztowała 50 zł. Ehh…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *