Pożyczki chwilówki czyli historia zakończona happy endem

debt-37557_640 (1)Do świąt Bożego Narodzenia już tuż tuż. Wczorajsza sobota była jedną z ostatnich okazji do zrobienia większych zakupów czy posprzątania mieszkania. Jednak dla wielu pracowników banków oraz instytucji pożyczkowych był to wytężony dzień pracy. To niejako ostatni dzwonek na sprzedanie pożyczki w ramach akcji „Choinka”. Niestety wiele osób w przeciągu mijających tygodni skorzystało z oferty pożyczki „na konsumpcję”, która może się odbijać czkawką nawet przez cały kolejny rok. Czy ta refleksja może mieć szczęśliwy koniec? Czy korzystanie z potencjalnie bardzo drogich pożyczek chwilówek może być okazją do zdobycia dodatkowych środków? Jeżeli jesteście ciekawi, zapraszam do dalszej części artykułu.

 

Niskie stopy procentowe oraz sezonowo-kulturowy konsumpcjonizm w okresie świąt Bożego Narodzenia zachęca Polaków do zaciągania zobowiązań. Dla banków jest to gorący okres, w którym mogą polepszyć swoje wyniki w obrębie kredytów konsumpcyjnych. Jednak w związku z wymaganiami regulacyjnymi, wielu klientów nie może skorzystać z oferty banków. W takim razie, ich kolejny krok to instytucja typu „szybka gotówka”… to może być ostatni krok przed tragedią. RRSO w tego rodzaju instytucjach sięga nawet kilku tysięcy procent. Zaciąganie długów w firmach pożyczkowych wynika często z braku podstawowej wiedzy finansowej (jestem w grupie zwolenników wprowadzenia tego typu przedmiotu w polskich szkołach) jak i nieumiejętności liczenia. Ludzie często patrzą na efekt nominalny. Pożyczając na przykład 500 zł, za miesiąc muszą oddać już 800 zł. „Przecież to tylko 300 zł więcej, jakoś się spłaci. Święta trzeba przeżyć godnie”. Niestety tego typu teksty nie pochodzą z fantastyki, lecz z realnego życia.

  Według raportu z października tego roku, sporządzonego przez firmę BIG InfoMonitor, aż 2,37 miliona Polaków to klienci podwyższonego ryzyka kredytowego. Średnie zadłużenie statystycznego dłużnika wynosi aż 17 471 zł. Łączna kwota zaległości płatniczych Polaków to 41,55 mld zł.

Nowy obraz (13)

 

  Na wykresie pochodzącym z raportu BIG InfoMonitor można zaobserwować jak w ostatnich 7 latach wzrastało średnie zadłużenie. Ostatnie trzy lata zahamowały galopujący wręcz przeciętny stan zadłużenia statystycznego dłużnika w Polsce.

  Kolejny wykres przedstawia zaś łączne zadłużenie na przestrzeni jedynie dwóch lat. W tym wypadku sytuacja jest klarowna – łączne zadłużenie cały czas rośnie.

 

Nowy obraz (14)

 

  Czy w całej tej beznadziejnej sytuacji można znaleźć sposób na dodatkowy dochód, czyli główne motto tegoż bloga. Okazuje się, że TAK. Już jakiś czas temu przedstawiłem wam metodę na uzyskanie premii 200 zł dzięki wyrobieniu karty kredytowej Citibanku. Karty kredytowe to jeden z rodzajów kredytów, niekiedy nazywany bronią masowego rażenia. Ten produkt finansowy należy do najdroższych kredytów na rynku bankowym, z którego korzysta się zazwyczaj poprzez nieuwagę (naliczanie odsetek od niespłaconego limitu). Jednak posłuchanie moich porad dotyczących:

a) wyrobienia bezpłatnej karty kredytowej;

b) spełnienia prostych warunków do wypłaty premii;

c) niekorzystania z karty po uzyskaniu prawa do bonusu;

d) rezygnacji z karty kredytowej po otrzymaniu premii

sprawia, iż w łatwy sposób zarabiacie na długu. Zainteresowanych odsyłam do artykułu 200 zł premii za wyrobienie karty kredytowej Citibanku, czyli jak zarabiać na długu.

  Dzisiaj przedstawię wam kolejny sposób na uzyskanie dodatkowych pieniędzy dzięki wykorzystaniu instrumentu o charakterze dłużnym. Jest to jeszcze cięższy kaliber gatunkowy, niż karta kredytowa, gdyż mowa tu o pożyczce-chwilówce. Tak moi mili, to nie żarty. Na instytucjach, które często łupią osoby o niskim statusie materialnym da się zarobić. Jak to uczynić? Zabieram się do opowieści.

  Firma Kredito24 pewien czas temu ogłosiła promocję Zaproś swoich znajomych i odbierz 200 zł zniżki. Kwota ta na pierwszy rzut oka wygląda obiecująco. Jednak każdy w tej chwili może pomyśleć, iż co z tego, że premia jest hojna, skoro koszty pożyczki są ogromne. Tu miało miejsce kolejne zaskoczenie, gdyż pierwsza pożyczka w serwisie jest bezpłatna.
Warunkiem uzyskania premii było polecenie pożyczki swojemu znajomemu. Jeżeli dana osoba skorzystała z pierwszej pożyczki, polecający otrzymywał kwotę 200 zł w czasie 21 dni od dnia kiedy upłynął termin do odstąpienia od umowy pożyczki, przez nowego klienta.

  Co najciekawsze, aby móc polecać ofertę wcale nie trzeba być klientem Kredito24. Wystarczy zarejestrować się w programie poleceń, podając jedynie imię, nazwisko oraz adres e-mail do założenia profilu. Nie musicie więc podawać żadnych danych poufnych takich jak numer dowodu czy pesel. Ten ostatni fakt skłonił mnie do skorzystania z tej promocji.

  Po założeniu profilu, możecie polecać ofertę znajomym. Do wyboru macie polecenie poprzez wiadomość email, facebook lub link polecający. Osobiście wybrałem pierwszą formę.

 Po otwarciu oferty pożyczki pojawia się suwak do określenia kwoty zobowiązania. W moim przypadku, osoba polecona dla pewności wybrała najniższą sumę. Okres był z góry określony. Było to 30 dni, gdyż trwała akurat promocja darmowa pożyczka na taki właśnie czas trwania. Udzielenie pożyczki jest bardzo szybkie. Potrzebny jest do tego telefon oraz rachunek bankowy do wypłaty oraz weryfikacji personaliów pożyczkobiorcy. Cała procedura wraz z określeniem maksymalnej kwoty pożyczki trwa do kilku minut. Po tym czasie Kredito24 wysyła propozycję pożyczki, którą może udzielić klientowi. Wystarczy jedynie zatwierdzić proponowaną kwotę i już możecie oczekiwać na wpływ na konto bankowe. Oczywiście kolejnym krokiem jest jak najszybsza spłata zobowiązania, tak by nie naliczyły się żadne drakońskie opłaty.

  No dobrze, ale jak wygląda wypłata premii? Jeżeli osoba polecająca jest klientem Kredito24, wówczas wysokość premii odliczana jest od bieżącego zadłużenia. W przypadku zaś, gdy polecający nie jest klientem instytucji pożyczkowej, a jedynie polecał ofertę poprzez panel promocji, bonus zostanie przelany na konto… poleconego. Trochę to dziwne, ale taki jest zapis regulaminu. Rzeczywistość okazała się zgoła odmienna. Gdy minął już regulaminowy czas na wypłatę premii, wysłałem miłego maila z przypomnieniem o wypłacie bonusu wraz z pozdrowieniami dla całego zespołu Kredito24. Firma ta odpisała już następnego dnia, abym podał numer konta, a premia zostanie mi przelana w najbliższym czasie. Okazało się, że… już za 2 dni premia była na moim koncie. Czy to przedświąteczny okres cudów? Miejmy nadzieję, że to po prostu profesjonalizm tej instytucji pożyczkowej.

  Obecnie nadal trwa promocja, gdzie za polecenie klienta można zdobyć 200 zł. Jednak nie ma już darmowych pożyczek. Najtańsza propozycja to 300 zł na okres 7 dni. Wówczas łączny koszt pożyczki wyniesie 21 zł. Czy nadal się to opłaca, zadecydujcie sami. Informacje dostępne na stronie głównej Kredito24.pl
.

  Historia zadłużania się w instytucjach typu pożyczki chwilówki kończy się happy endem. Zadłużenie Polaków nie wzrosło, a ponadto udało się uzyskać dodatkowy dochód. Czy firmy pożyczkowe są złem ostatecznym? Nie – pod warunkiem, że wypłacają premie oraz udzielają darmowe pożyczki. Tym humorystycznym, a jednocześnie pozytywnym aspektem kończę dzisiejszy wpis. Życzę wam aby wasz budżet domowy „spinał się” bez żadnych problemów, tak abyście nie musieli korzystać z wszelkiej maści kredytów.

Tu zaś udostępniam Regulamin promocji

One Comment

  1. nigdy nie biore takich pozyczek bo to prosta droga do klopotow, okazuje sie ze od tego roku latwiej oglosic upadlosc konsumencka, na poradniku inwestowania kilka zdan o tym napisali

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *