Pożyczki społecznościowe czyli jak inwestować / pożyczać bez udziału banków (100 zł bonusu na zachętę)

Pożyczki społecznościowe to rewolucyjne rozwiązanie finansowe, którego rozkwit można zaobserwować głównie w krajach Europy Zachodniej oraz w Stanach Zjednoczonych.

Social Lending, bo tak z angielskiego nazywa się to zjawisko, ma na celu udostępnienie kapitału potencjalnym pożyczkobiorcom przez inwestorów posiadających nadwyżki finansowe.

Cały proces odbywa się bez pośrednictwa banków, generujących wysokie koszty działalności. „Krzyżowaniem” pożyczkoBiorców i pożyczkoDawców zajmują się wyspecjalizowane firmy z branży Social Lending. Jak dorobić stając się inwestorem w formule pożyczek społecznościowych dowiecie się w dalszej części wpisu. Na dodatek ciekawy bonus 100 zł. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do lektury.

 

 

Często zdarza się nam słyszeć niezbyt przychylne opinie dotyczące działalności banków. Typowy narzekacz może wypowiedzieć na przykład taki oto tekst: Banki to istni złodzieje. Na lokatach dają zarobić 3%, a za kredyty liczą sobie po kilkanaście procent. Osiągają ogromne zyski kosztem klientów. Z racji, iż tego typu opinie są dosyć powszechne, rynek wymusił powstanie alternatywy dla banków. Tak właśnie powstały (początkowo w Wielkiej Brytanii) pożyczki społeczne zwane również społecznościowymi. W tej idei osoby potrzebujące finansowania, uzyskują je bezpośrednio od inwestorów posiadających wolne środki pieniężne. Dzięki temu zabiegowi, nie potrzebny jest udział banków, ponoszących wysokie koszty z tytułu drogich w utrzymaniu placówek, pensji pracowników, reklamy, IT oraz regulacji nadzoru finansowego. W roli pośrednika występują w tym wypadku serwisy social-lendingowe. Pamiętajmy jednak, że bank transformuje ryzyko. W przypadku wpłaty środków na depozyt nie interesuje nas jakiej jakości kredytów bank udzieli swoim klientom. Nasza lokata musi być zwrócona bez względu na błędne decyzje banku w zakresie kredytowania. Skrajną sytuacją jest oczywiście upadek banku. Wówczas środki zgromadzone na lokacie wypłacane są nam z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Takie sytuacje zdarzają się jednak niezmiernie rzadko.

W przypadku pożyczek społecznościowych, to my ponosimy ryzyko niewypłacalności pożyczkobiorców. W związku z tym, nastawiamy się na większe niebezpieczeństwo w przypadku nieodzyskania zainwestowanych środków. Pamiętajmy jednak, iż jednym z podstawowych praw finansach jest to, iż rentowność inwestycji rośnie wraz ze wzrostem ryzyka. Inaczej mówiąc, im mniej pewna jest nasza inwestycja, tym większy zysk możemy osiągnąć.
Inwestycje w formule Social Lending przynoszą obecnie zwrot w wysokości około 6-14%, co w porównaniu z lokatami bankowymi (3-4%, a nawet mniej) wygląda obiecująco.

Aby was jednak nie zniechęcić do wypróbowania Social Lendingu mam dobrą wiadomość. Pośrednicy krzyżujący osoby zainteresowane wzięciem pożyczki z dostarczycielami kapitału dokonują za nas (inwestorów) oceny kredytowej potencjalnego pożyczkodawcy. Jak łatwo się domyślić, serwisy tego typu grają po stronie inwestorów. Jeżeli pożyczki nie byłyby w ogóle spłacane, nikt nie byłby zainteresowany wkładaniem własnych pieniędzy do tego biznesu. O tym, jakich narzędzi używają serwisy pożyczek społecznościowych w celu zwiększenia rynku Social Lendingu w Polsce dowiecie się z praktyki, którą teraz opiszę.

W kraju nad Wisłą pożyczki społecznościowe pojawiły się w 2008 roku, kiedy to branża bankowa borykała się z kryzysem finansowym. Wówczas powstały pierwsze serwisy social-lendingowe takie jak kokos.pl czy finansowo.pl . Było to podyktowane „zakręceniem kurka” z udzielaniem kredytów przez banki ograniczające ryzyko w wyniku wybuchu kryzysu finansowego.
Same idee oraz pomysł Social Lendingu były bardzo obiecujące. Kredyty tańsze niż w bankach sprawiały, iż dostęp do finansowania zewnętrznego otworzył się dla szerszej rzeszy klientów. Jednocześnie inwestorzy uzyskali ciekawą alternatywę inwestycyjną. Gdy wszystko zmierzało w dobrym kierunku, na drodze do sukcesu stanęła mentalność. Wiele pożyczek było niespłacanych. Trafiały one do osób o bardzo niskiej wiarygodności kredytowej. Ten proces w pewien sposób zniechęcił inwestorów i blask Social Lendingu nieco przygasł. Aby całkowicie nie „zaorać” idei pożyczania sobie nawzajem, serwisy social-lendingowe zaczęły szczegółowo monitorować wiarygodność klientów. Do Polski wszedł duży gracz, firma Lendico działająca na rynkach Europy Zachodniej. Pośrednik chwali się 98% spłacalnością pożyczek społecznościowych na rynku niemieckim. W założeniach taka sama skuteczność ma mieć miejsce w Polsce. Aby tego dokonać Lendico stosuje następujące instrumenty weryfikujące:

  • udokumentowanie uzyskiwania stałych dochodów przez pożyczającego, formę oraz miejsce zatrudnienia
  • tożsamość pożyczkobiorcy, miejsce zamieszkania, liczba osób na utrzymaniu
  • weryfikacja rachunków bankowych oraz aktualnej sytuacji finansowej
  • cel na jaki ma być pobrana pożyczka
  • sprawdzenie historii kredytowej w Biurze Informacji Gospodarczej BIG
  • nadawanie ratingów zaufania od A do D, które w jasny sposób odzwierciedlają wiarygodność klienta.
  • Lendico odcina się od pożyczania osobom ubogim, bezrobotnym oraz zadłużonym w instytucjach typu „kredyty chwilówki”. Social Lending przeznaczony jest dla kredytobiorców, którzy mogą pożyczyć w banku, ale nie chcą tego robić. Wolą niższe oprocentowanie dostępne w systemie pożyczek społecznościowych.

 

Wśród serwisów zajmujących się Social Lendingiem przetestowałem na własnej skórze właśnie Lendico. Opowiem wam teraz, jak w praktyce korzystać z tego typu platformy oraz jak zdobyć bonus 100 zł na start w zamian za wypróbowanie serwisu Lendico.

Osoba chcąca skorzystać z pożyczki w serwisie Lendico przedstawia swój projekt uwzględniający:

– cel pożyczki
– kwotę
– termin spłaty oraz ilość rat

Jak wcześniej wspomniałem, klient przechodzi weryfikację po czym nadaje mu się rating
w skali  A-D (A-najlepszy, D-najgorszy). W ten sposób tworzy się lista projektów o różnym profilu ryzyka , długości kredytowania oraz oczywiście oferowanego oprocentowania. 

Co ciekawe, dla dywersyfikacji ryzyka na każdy projekt składa się kilku inwestorów. Każdy z nich zapewnia cząstkową wartość projektu (minimum 100 zł). Ponadto możemy oczywiście inwestować w wiele różnych projektów, tak by zbudować zróżnicowany portfel inwestycyjny. Na „dopięcie” projektu czeka się do dwóch tygodni. Jeżeli oferta nie ma 100% pokrycia, przedsięwzięcie ląduje w koszu lub też serwis Lendico dokłada się do finansowania (inwestuje własne środki), by w pełni zrealizować projekt. Co ważne, jeśli jesteśmy inwestorami, nie musimy od razu wpłacać pieniędzy na dane przedsięwzięcie. Naszym obowiązkiem jest zapewnienie finansowania dopiero w momencie, gdy projekt zostanie „domknięty” i zacznie się jego realizacja.
Jeśli chodzi o koszty jakie ponosimy inwestując za pośrednictwem Lendico, są one bardzo przejrzyste. Rejestracja w serwisie jest oczywiście bezpłatna.  Dopiero, kiedy zyski zaczną trafiać na Twój rachunek bankowy, zostanie automatycznie pobrana opłata manipulacyjna w wysokości 1% otrzymanej kwoty. Przy okazji dowiedzieliście się jak wygląda spłata pożyczki. Co miesiąc otrzymujecie odsetki razem z częścią kapitału ze wszystkich swoich inwestycji. To wygodne – pieniądze trafiają prosto na rachunek bankowy.

Jeżeli zainteresowała was koncepcja pożyczek społecznościowych i chcecie ją wypróbować mam dla was ciekawy bonus -100 zł za zarejestrowanie się serwisie Lendico. Jedyny warunek jaki musicie spełnić to zainwestowanie w co najmniej jeden projekt pożyczkowy kwoty wynoszącej minimum 100 zł. Macie na to czas do 6 miesięcy od momentu rejestracji. Zainwestować możecie w dowolny projekt, najlepiej taki o wysokiej wiarygodności (rating A lub B).

Zarejestruj się i odbierz bonus 100 zł w serwisie Lendico – klikając na ten link zostaniecie przeniesieni na stronę promocji, po czym klikacie w bonus dla inwestora (osoby chcące wziąć pożyczkę również mogą otrzymać bonus). Jako osoba polecająca również otrzymam 100 zł. Z góry dziękuję za skorzystanie z mojego polecenia.

 

Na koniec subiektywna opinia oraz garść statystyk. Rynek Social Lendingu w krajach Europy Zachodniej szacuje się na 1 bilion Euro. Stanowi to 1/4 całego rynku pożyczek konsumenckich.

W Polsce wartość rynku pożyczek społecznościowych to około 250 milionów złotych. Wiele jednak wskazuje na możliwości wzrostu tego typu finansowania. Na Zachodzie dynamika wzrostu Social Lendingu waha się w granicach 60-160% rocznie co jest wynikiem wręcz spektakularnym.

Jeżeli zdecydowaliście się zainwestować w pożyczki społecznościowe proponuję zacząć od małych kwot oraz projektów obarczonych mniejszym ryzykiem. Uwzględniając budowę portfela inwestycyjnego, na Social Lending najlepiej przeznaczyć nie więcej niż 10% wartości portfela.

Z góry dziękuję za komentarze wyrażające opinie na temat Social Lendingu, wasze przemyślenia oraz doświadczenia. W razie pytań zapraszam również do zakładki Kontakt.

 

One Comment

  1. inwestowanie w Social Lending przynosi taki zwrot, że co w zderzeniu z lokatami wygląda miażdząco. ale wiadomo, kazda inwestycja niesie ze sobą ryzyko, a mam wrażenie, że ludzie w Polsce jeszcze nie są aż tak chętni aby te ryzyko brac na swoje barki. ja jednak spolecznosciowkom kibicuje. grunt to omijac banki i wspierac polskie platformy. ja uzywalam kokosa, capital club i teraz emonero. wiadomo nie wszyscy pozyczkobiorcy sa uczciwi, ale jest to rowniez po prostu ludzka natura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *